Idąc dalej tym tropem o wadzie nieistotnej, czyli błędnie wpisanym w zgłoszeniu pracy i w nagłówku operatu „nazwy „ABC s.c.” zamiast „Jan Kowalski, Adam Nowak s.c.” jest klasyczną wadą nieistotną”, to czy Weryfikator skutecznie na tym może oprzeć negatywną weryfikację zgłoszonego operatu?
To bardzo celne pytanie, które dotyka sedna obecnego „chaosu”. Odpowiedź brzmi: Tak, ale z istotnym zastrzeżeniem.
Jeżeli weryfikator oprze negatywną weryfikację wyłącznie na błędnej nazwie wykonawcy (np. „ABC s.c.” zamiast nazwisk wspólników) i wpisze to jako jedyną usterkę, to działa on formalnie zgodnie z prawem (w oparciu o art. 11 PGiK), ale naraża się na uchylenie decyzji w sądzie jako przejaw nadmiernego formalizmu (biurokracji), który nie wpływa na merytoryczną jakość danych.
Oto jak to wygląda z punktu widzenia „gry procesowej” między geodetą a urzędem:
1. Weryfikator ma prawo to wytknąć
Zgodnie z art. 12b ust. 1 PGiK, organ weryfikuje wyniki prac pod względem zgodności z przepisami prawa. Skoro art. 11 PGiK mówi, że wykonawcą jest przedsiębiorca (a nie spółka cywilna), to weryfikator może wpisać w protokole:
„Nieprawidłowe oznaczenie wykonawcy prac. Naruszenie art. 11 ustawy PGiK. Należy wskazać wspólników spółki jako wykonawcę.”
Jest to usterka formalna, która – ściśle trzymając się litery prawa – sprawia, że zgłoszenie (i w konsekwencji operat) jest wadliwe.
2. Czy można z tego powodu odmówić przyjęcia operatu? (Decyzja administracyjna)
Jeśli geodeta się „postawi” i odmówi poprawy nagłówka operatu, organ (starosta) będzie musiał wydać decyzję o odmowie przyjęcia operatu do zasobu.
I tutaj zaczynają się schody dla urzędu:
- WSA w wielu wyrokach (np. WSA w Łodzi, WSA w Gdańsku) podkreśla, że weryfikacja ma służyć badaniu jakości danych geodezyjnych, a nie czepianiu się biurokratycznych szczegółów.geoforum+1
- Jeżeli operat jest technicznie doskonały (pomiary super, pliki GML poprawne), a jedynym „błędem” jest nazwa firmy na okładce, to sąd administracyjny najprawdopodobniej uchyli taką decyzję starosty.
- Sąd uznałby, że wada ta (oznaczenie wykonawcy) jest usuwalna lub nieistotna dla celu prowadzenia zasobu (wiarygodność danych przestrzennych). Odmowa przyjęcia dobrych map tylko z powodu „szyldu” naruszałaby zasadę proporcjonalności i art. 7 KPA (słuszny interes strony).
3. Zalecana strategia dla Wykonawcy
Jeśli otrzymasz protokół negatywny tylko z tego powodu:
- Najprostsza droga (dla świętego spokoju): Popraw stronę tytułową operatu i zgłoszenie, wpisując nazwiska wspólników. To zajmuje 5 minut i zamyka temat.
- Droga „na zasadzie” (dla odważnych): Odpisz w trybie art. 12b ust. 7, że wada jest nieistotna, a tożsamość wykonawcy jest znana (bo jest NIP). Starosta wyda decyzję odmowną -> Ty się odwołujesz do WINGiK -> potem skarga do WSA.
- Ryzyko: Zablokowanie operatu na 6-12 miesięcy.
- Szansa: Wygrana w sądzie i satysfakcja, że utarłeś nosa urzędnikowi. Ale koszt czasowy jest ogromny.
Wniosek
Weryfikator może skutecznie (formalnie) wytknąć ten błąd w protokole. Jednak oparcie decyzji o odmowie wyłącznie na tym argumencie jest ryzykowne dla organu i w orzecznictwie sądowym najpewniej by się nie obroniło jako działanie nieproporcjonalne. Lepiej jednak unikać tego sporu, stosując od razu poprawną formułę w zgłoszeniu.
